Przepis na Indyjskie placki z soczewicy na śniadanie
Te wytrawne placki z soczewicy inspirowane są południowoindyjskimi adai – robi się je z namoczonej i zmiksowanej soczewicy, bez mąki pszennej. W tej wersji ciasto jest lekko doprawione imbirem, chili i cebulą, dzięki czemu placki są chrupiące na brzegach, miękkie w środku i bardzo sycące. To świetna alternatywa dla klasycznych naleśników, szczególnie na weekendowe śniadanie lub kolację bez mięsa.
W południowych Indiach różne placki z soczewicy i ryżu są popularnym śniadaniem, bo dają dużo energii na cały dzień i nie wymagają jajek.
W przeciwieństwie do klasycznych naleśników czy placków ziemniaczanych, te placki są bezglutenowe i bogate w białko dzięki soczewicy. Mają wyraźny, lekko orzechowy smak i delikatnie chrupiące brzegi, które powstają bez dodatku mąki pszennej. Dzięki przyprawom i cebuli smakują jak pełne danie, a nie tylko „podkład” pod dodatki.
Dlaczego ta wersja działa
- Połączenie dwóch rodzajów soczewicy daje lepszą teksturę – czerwona daje miękkość, a zielona lub brązowa lekką „gryzalność”.
- Namaczanie soczewicy poprawia jej strawność i skraca czas smażenia.
- Przepis nie wymaga specjalnych mąk ani zakwasu, wystarczy zwykły blender.
Wskazówki kucharza
Najczęstszy błąd to zbyt szybkie wylanie dużej ilości ciasta na patelnię – wtedy trudno je równomiernie rozprowadzić i środek zostaje surowy, gdy brzegi już się przypalają. Lepiej zacząć od mniejszych placków, żeby wyczuć konsystencję i temperaturę patelni. Jeśli nie masz mocnego blendera, miksuj soczewicę partiami z mniejszą ilością wody, a potem rozrzedź całość w misce. Gdy placki po usmażeniu wydają się zbyt suche, podawaj je z większą ilością jogurtu lub skropione odrobiną oleju z patelni.
Jak podawać
To świetne śniadanie na leniwy weekend, ale sprawdzi się też jako kolacja „z patelni” po pracy. Do picia pasuje niesłodzona herbata lub woda z cytryną, bo placki są dość sycące. Możesz je też spakować na wynos i zjeść na zimno w pracy zamiast kanapki.
Na co uważać
- Nie rób ciasta zbyt rzadkiego – wtedy placki będą się rwały przy przewracaniu.
- Patelnia musi być dobrze rozgrzana, inaczej ciasto się przyklei i placek się porozrywa.
Zamienniki
- Jeśli nie masz czerwonej soczewicy, użyj tylko zielonej lub brązowej, ale wydłuż czas namaczania do 4 godzin.
- Świeże chili można zastąpić szczyptą ostrej papryki w proszku dodanej do ciasta.
- Zamiast świeżej kolendry użyj natki pietruszki, smak będzie bardziej „polski”, ale wciąż świeży.
Składniki
- soczewica - 200 g
- soczewica - 100 g
- woda - 350 ml
- cebula - 1 sztuka
- imbir - 15 g
- chili - 1 sztuka
- kolendra - 2 łyżki
- kumin - 0.5 łyżeczki
- kurkuma - 0.25 łyżeczki
- sól - 0.75 łyżeczki
- olej - 3 łyżki
Przygotowanie
- Obie soczewice wsyp do miski, zalej zimną wodą tak, aby przykryła je na 3–4 cm, i odstaw na minimum 2 godziny (a najlepiej na noc), aż ziarna napęcznieją i będą łatwo się rozgniatać między palcami.
- Namoczoną soczewicę odcedź, przełóż do blendera, dodaj 250 ml świeżej wody, imbir, kumin, kurkumę i sól, a następnie zmiksuj na gładką, gęstą masę o konsystencji ciasta naleśnikowego; jeśli jest bardzo gęsta, dolej po trochu resztę wody.
- Cebulę drobno posiekaj, chili pokrój w cienkie plasterki (usuń pestki, jeśli chcesz łagodniejszą wersję), świeżą kolendrę posiekaj i wszystko wymieszaj z ciastem z soczewicy.
- Rozgrzej patelnię nieprzywierającą na średnim ogniu, posmaruj ją cienko olejem (np. pędzelkiem lub ręcznikiem papierowym).
- Wlej na środek patelni około 1/3 szklanki ciasta i rozprowadź je łyżką lub spodem chochelki, robiąc okrągły placek o grubości około 3–4 mm; smaż 2–3 minuty, aż brzegi zaczną się lekko odklejać, a spód będzie złotobrązowy.
- Skrop wierzch odrobiną oleju, przewróć placek na drugą stronę i smaż kolejne 1–2 minuty, aż druga strona też się zrumieni, a środek będzie sprężysty przy lekkim naciśnięciu.
- Gotowe placki odkładaj na talerz i przykrywaj ściereczką, aby nie wysychały, podczas gdy smażysz kolejne.
- Podawaj na ciepło z jogurtem naturalnym, chutneyem lub po prostu z plasterkami pomidora i ogórka.
Przechowywanie
Usmażone placki przechowuj w lodówce, oddzielając je papierem do pieczenia, i podgrzewaj na suchej patelni po 1–2 minuty z każdej strony. Możesz je też zamrozić w stosiku, przekładając papierem, a potem podgrzać bezpośrednio z zamrażarki na patelni lub w piekarniku.
Lubię robić te placki w niedzielne poranki, gdy mam więcej czasu i mogę smażyć je na spokojnie, popijając kawę. Często zostawiam kilka sztuk na później i jem je na zimno z hummusem jako przekąskę przy komputerze.