Przepis na Hiszpańskie pieczone pomidory z czosnkiem i ziołami
Hiszpańskie pieczone pomidory z czosnkiem i ziołami to sposób na zamianę zwykłych pomidorów w intensywny, śródziemnomorski dodatek. Powolne pieczenie zagęszcza miąższ, wydobywa słodycz i daje lekko karmelowy, czosnkowy sos na blasze. Ta wersja jest bardzo prosta, a pomidory praktycznie „robią się same” w piekarniku.
W hiszpańskich domach nadmiar letnich pomidorów często ląduje w piekarniku zamiast w słoikach – powolne pieczenie zastępuje długie gotowanie. Takie pomidory trafiają potem na tapas, do gulaszy i jako baza szybkich sosów do makaronu.
Te pomidory smakują jak skrzyżowanie sosu pomidorowego i tapas z hiszpańskiego baru. Nawet przeciętne, sklepowe pomidory zyskują głębię i słodycz jak z końca lata. Powstały na blasze sos działa jak gotowy dressing do makaronu, kasz lub sałatek.
Dlaczego ta wersja działa
- Pieczenie skórką do dołu zatrzymuje sok i chroni miąższ przed wysuszeniem.
- Odrobina cukru i octu równoważy kwasowość i wzmacnia naturalną słodycz.
- Umiarkowana ilość oliwy pozwala pomidorom się skarmelizować, zamiast się udusić.
Wskazówki kucharza
Przy bardzo soczystych pomidorach zostaw między kawałkami niewielkie odstępy, by sok miał gdzie odparować i zagęścić się na blasze. Jeśli po 30 minutach brzegi są jeszcze jasne, zwiększ temperaturę, ale obserwuj czosnek – ma być złoty, nie ciemnobrązowy. Sos z blachy zawsze zlewaj do słoika, to gotowy, bardzo aromatyczny dodatek do sałatek lub kasz.
Jak podawać
Podawaj na ciepłych grzankach potartych ząbkiem czosnku jako prostą kolację do kieliszka czerwonego wina lub cava. Świetnie pasują też do grillowanego kurczaka, pieczonej ryby, kaszy jaglanej albo po prostu wymieszane z makaronem i odrobiną wody z gotowania.
Na co uważać
- Nie skracaj mocno czasu pieczenia – mało pomarszczone pomidory będą wodniste.
- Zbyt gruba warstwa oliwy sprawi, że pomidory się ugotują i nie złapią karmelowych brzegów.
- Uważaj na czosnek: gdy zbrązowieje zbyt mocno, stanie się gorzki.
Zamienniki
- Część pomidorów zastąp pomidorkami koktajlowymi, upieką się szybciej i będą bardziej skoncentrowane.
- Tymianek możesz zamienić na rozmaryn, ale użyj go mniej, bo ma mocniejszy aromat.
- Zamiast octu winnego sprawdzi się ocet balsamiczny, da ciemniejszy, słodkawy sos.
Składniki
- pomidor - 800 g
- czosnek - 5 ząbki
- oliwa - 4 łyżki
- tymianek - 1 łyżka
- oregano - 1 łyżeczka
- cukier - 0.5 łyżeczki
- sól
- pieprz
- ocet - 1 łyżka
Przygotowanie
- Nagrzej piekarnik do 190°C (góra–dół). Blachę wyłóż papierem do pieczenia, dokładnie go dociskając, żeby się nie zwijał i nie dotykał pomidorów podczas pieczenia.
- Pomidory umyj. Większe sztuki przekrój na połówki lub ćwiartki, pomidorki koktajlowe zostaw w całości lub przekrój na pół. Ułóż je skórką do dołu, miąższem do góry, w jednej warstwie, bez nakładania.
- Czosnek obierz i pokrój w cienkie plasterki. Rozłóż je na wierzchu pomidorów, starając się, by na większości kawałków znalazł się choć mały plasterek – po upieczeniu ma być jasnozłoty, nie ciemny.
- Posyp pomidory tymiankiem i oregano, następnie lekko posól, oprósz pieprzem i cienką warstwą cukru. Przyprawy powinny równomiernie pokrywać miąższ, bez grubych kopczyków w jednym miejscu.
- Skrop wszystko oliwą i octem cienkim strumieniem nad każdym pomidorem, aż powierzchnia będzie lekko błyszcząca. Na dnie blachy powinna być jedynie cienka warstwa tłuszczu, nie kałuże.
- Wstaw blachę do piekarnika i piecz 35–40 minut. Pomidory są gotowe, gdy wyraźnie się pomarszczą, zmiękną, a na brzegach pojawią się ciemniejsze, lekko karmelowe miejsca i gęsty sos na blasze.
- Jeśli po około 30 minutach brzegi pomidorów są nadal blade i wodniste, podnieś temperaturę do 200°C na ostatnie 5–10 minut, pilnując, by czosnek tylko się zezłocił, a nie sczerniał.
- Wyjmij blachę, lekko przestudź pomidory. Zbierz z blachy cały sos z oliwą, czosnkiem i ziołami i przelej do miseczki lub słoika. Podawaj pomidory na ciepło lub w temperaturze pokojowej.
Przechowywanie
Wystudzone pomidory przełóż do słoika, zalej sosem z blachy i przechowuj w lodówce do 4–5 dni – z czasem smak się zagęści, a czosnek złagodnieje. Możesz też zamrozić je w małych porcjach i dodawać do sosów lub zup.
Najbardziej lubię je w najprostszej wersji: na podpieczonym chlebie z odrobiną soli morskiej – to mój ekspresowy „smak Hiszpanii” po pracy.