Przepis na Pasta z pieczonego kurczaka i ogórka kiszonego do kanapek
Pasta z pieczonego lub gotowanego kurczaka z ogórkiem kiszonym to bardzo polskie smarowidło w duchu kanapek z wędliną i kiszonkami. Jest gęsta, kremowa i wyraźnie chrupiąca od ogórka, z lekką kwasowością przełamaną musztardą. Ten wariant świetnie wykorzystuje resztki mięsa z rosołu lub pieczeni bez dodatkowego gotowania.
To wariacja na polską „pastę kanapkową” w duchu sałatki jarzynowej i past jajecznych, bardzo typowa dla śniadań i kolacji. Kiszone ogórki nadają jej charakter kuchni domowej opartej na przetworach.
To polska odpowiedź na amerykańską chicken salad, ale z wyraźnym akcentem kiszonych ogórków zamiast selera naciowego. Wpisuje się w kuchnię zero waste, bo wykorzystuje mięso z rosołu lub pieczeni, które często zostaje po weekendzie. Chrupiące kiszonki nadają jej smak domowej spiżarni.
Dlaczego ta wersja działa
- Połączenie majonezu z jogurtem daje kremową, ale lżejszą bazę niż sam majonez.
- Drobne siekanie zamiast mielenia zachowuje strukturę mięsa i ogórka.
- Ogórek kiszony dodaje chrupkości i naturalnej kwasowości, bez dodatkowego octu.
- Krótki czas chłodzenia pozwala smakom się przegryźć bez rozmiękczenia składników.
Wskazówki kucharza
Jeśli mięso jest bardzo suche, np. z piersi pieczonej bez skóry, dodaj łyżeczkę oleju rzepakowego – pasta będzie bardziej soczysta i mniej „wiórowata”. Nie pomijaj odciskania ogórków, bo nadmiar soku szybko rozwodni całość w lodówce i sos się rozwarstwi. Zostaw trochę posiekanego szczypiorku do posypania wierzchu – pasta od razu wygląda bardziej apetycznie na talerzu.
Jak podawać
Podawaj na grubych kromkach żytniego chleba z dodatkowym plasterkiem ogórka małosolnego z boku – to konkretna kolacja po pracy. Na imprezę nałóż pastę na małe grzanki lub krakersy i posyp szczypiorkiem, tworząc szybkie finger food. Świetnie sprawdza się też do faszerowania jajek na twardo zamiast klasycznej pasty jajecznej.
Na co uważać
- Nie przesadź z solą – ogórki kiszone i mięso z rosołu są już słone.
- Zbyt długie miksowanie w malakserze zamieni pastę w jednolitą papkę bez struktury.
Składniki
- ugotowane lub pieczone mięso z kurczaka - 250 g
- ogórek kiszony - 2 sztuki
- majonez - 2 łyżki
- jogurt naturalny gęsty - 2 łyżki
- musztarda - 1 łyżeczka
- szczypiorek - 2 łyżki
- sól
- pieprz czarny mielony
Przygotowanie
- Mięso z kurczaka dokładnie oczyść z kości, chrząstek i skóry. Pokrój na mniejsze kawałki, a potem bardzo drobno posiekaj nożem lub pulsacyjnie w malakserze – powinny zostać małe kawałeczki, a nie gładka papka.
- Ogórki kiszone pokrój w drobną kostkę. Jeśli po pokrojeniu na desce zbiera się sporo soku, odciśnij ogórki w dłoniach lub na sicie, aż będą wilgotne, ale nie ociekające – dzięki temu pasta nie stanie się wodnista.
- Szczypiorek drobno posiekaj. Do miski przełóż kurczaka, ogórki, szczypiorek, musztardę, 1,5 łyżki majonezu i 1,5 łyżki jogurtu. Na razie zostaw część sosu w zapasie, łatwiej będzie dodać niż później zagęszczać.
- Wymieszaj całość łyżką, aż mięso będzie równomiernie pokryte sosem, a ogórki i szczypiorek dobrze rozprowadzone. Masa powinna być gęsta, dająca się rozsmarować, ale nie spływająca z łyżki.
- Spróbuj i dopraw solą oraz świeżo mielonym pieprzem, pamiętając o słoności ogórków i mięsa z rosołu. Jeśli smak wydaje się za mało wyrazisty, dodaj odrobinę musztardy; gdy zbyt kwaśny – szczyptę cukru lub trochę więcej jogurtu.
- Jeśli pasta jest zbyt gęsta i zbita, dołóż po łyżeczce majonezu lub jogurtu, aż uzyskasz konsystencję gęstego twarożku. Gdy jest za rzadka, dodaj więcej drobno posiekanego kurczaka lub ogórka i ponownie wymieszaj.
- Wstaw miskę do lodówki na minimum 15 minut, by smaki się połączyły, a sos lekko zgęstniał. Podawaj na świeżym lub podpieczonym chlebie żytnim albo razowym, tuż przed nałożeniem krótko mieszając pastę.
Przechowywanie
W lodówce pasta z czasem lekko się rozrzedza od soku z ogórków, dlatego przed podaniem zawsze ją zamieszaj. Najlepiej smakuje w ciągu 1–2 dni, później ogórek mięknie, a kwaśny smak się zaostrza.
Najczęściej robię tę pastę w poniedziałek rano z resztek kurczaka po niedzielnym rosole i pakuję ją od razu do lunchboxów na dwa dni. Zdarza mi się też podać ją na grzankach, gdy wpadają znajomi na mecz i trzeba w 10 minut ogarnąć coś konkretnego do podjadania.