Przepis na Koreańskie naleśniki z owocami morza haemul pajeon

Haemul pajeon to gruby, pełen owoców morza placek z długimi paskami zielonej cebulki, popularny w koreańskich barach jako przekąska do alkoholu. Środek jest sprężysty i soczysty, a mocno zrumienione brzegi przyjemnie chrupią, szczególnie maczane w słono-kwaśnym sosie. Ta wersja wykorzystuje mieszankę mrożonych owoców morza, więc łatwo zrobisz ją z zapasów z zamrażarki.

Haemul pajeon jest klasycznym anju, czyli jedzeniem podawanym do alkoholu w Korei, szczególnie w deszczowe dni z makgeolli. W barach często smaży się je na dużych płytach, a potem tnie nożyczkami na kawałki do dzielenia się.

Haemul pajeon to jedno z tych barowych dań, które w Korei zamawia się „na stół” razem z dzbankiem piwa – gruby placek pełen soczystych kęsów owoców morza i długich nitek zielonej cebulki. Połączenie sprężystego środka z mocno zrumienionymi, chrupiącymi brzegami i słono-kwaśnego sosu do maczania sprawia, że znika z talerza szybciej, niż zdążysz usmażyć kolejną porcję. To świetny sposób, by poczuć klimat koreańskiego pojangmacha bez wychodzenia z domu.

Dlaczego ta wersja działa

  • Mieszanka skrobi i mąki daje sprężyste wnętrze i chrupiące brzegi.
  • Układanie cebulki w „dywanik” sprawia, że każdy kęs ma długie, aromatyczne nitki.
  • Użycie mrożonej mieszanki owoców morza ułatwia przygotowanie bez specjalnych zakupów.
Koreańskie naleśniki z owocami morza haemul pajeon

Wskazówki kucharza

Najczęstszy błąd to zbyt szybkie przewracanie – podważ najpierw brzeg, jeśli jest jeszcze miękki i blady, daj mu kolejną minutę. Nie oszczędzaj też na oleju: cienka warstwa tłuszczu pod plackiem odpowiada za chrupkość, nie za ciężkość dania. Jeśli boisz się odwracania w powietrzu, zsuwaj placek na duży talerz, przykryj patelnią i obróć całość razem.

Jak podawać

Podawaj pokrojone pajeon na dużej desce, z kilkoma miseczkami sosu i pałeczkami, żeby każdy mógł sięgać po kawałki. Świetnie pasują do jasnego piwa, cydru lub bezalkoholowo do schłodzonej herbaty jęczmiennej albo zielonej.

Na co uważać

  • Jeśli owoce morza nie będą dobrze osuszone, ciasto rozrzedzi się, a placek wchłonie za dużo oleju.
  • Zbyt rzadkie ciasto rozpłynie się jak naleśnik i będzie trudne do odwrócenia.

Zamienniki

  • Mieszankę owoców morza możesz zastąpić samymi krewetkami pokrojonymi na kawałki.
  • Skrobię ziemniaczaną można wymienić na kukurydzianą w tej samej ilości.
  • Papryczkę chili w sosie zastąpisz szczyptą płatków gochugaru lub chili w proszku.
Czas przygotowania
25 min
Czas gotowania
20 min
Całkowity czas
45 min
Porcje
3

Składniki

  • mieszanka owoców morza - 250 g
  • długa zielona cebulka - 6 sztuk
  • mąka pszenna - 150 g
  • skrobia ziemniaczana - 30 g
  • woda - 220 ml
  • jajko - 1 sztuka
  • sól - 0.5 łyżeczki
  • olej roślinny - 5 łyżki
  • sos sojowy - 3 łyżki
  • ocet ryżowy - 1.5 łyżki
  • woda - 1 łyżka
  • biały sezam - 1 łyżeczka
  • papryczka chili - 0.5 sztuki
Główny składnik: owoce morza

Przygotowanie

  1. Owoce morza, jeśli są mrożone, rozmroź na sicie, a następnie bardzo dokładnie osusz ręcznikiem papierowym. Większe kawałki pokrój na kęsy, tak by każdy był widoczny w placku.
  2. Zieloną cebulkę oczyść, usuń końcówki i pokrój na kawałki długości patelni lub ok. 10–12 cm, żeby tworzyły długie nitki w cieście.
  3. W misce wymieszaj mąkę, skrobię i sól. Dodaj jajko, wlej większość zimnej wody i mieszaj trzepaczką, dolewając resztę wody, aż otrzymasz gładkie ciasto, gęstsze niż na polskie naleśniki, ale nadal lejące.
  4. Wsyp osuszone owoce morza do ciasta i delikatnie wymieszaj, żeby każdy kawałek był pokryty cienką warstwą ciasta, bez grudek suchej mąki.
  5. Na dużej, ciężkiej patelni rozgrzej 2 łyżki oleju na średnio-wysokim ogniu, aż olej zacznie lekko falować. Ułóż połowę cebulki w jednym kierunku, tworząc gęsty „dywanik”.
  6. Wylej na cebulkę połowę ciasta z owocami morza, rozprowadź je cienko po całej powierzchni patelni, dociskając łyżką, aby cebulka i kawałki owoców morza dobrze przykleiły się do ciasta.
  7. Smaż 4–5 minut, co jakiś czas potrząsając patelnią, aż brzegi będą głęboko złote i sztywne, a środek po naciśnięciu łopatką sprężysty, nie płynny. W razie zbyt szybkiego rumienienia zmniejsz ogień.
  8. Dużą łopatką lub z pomocą talerza odwróć naleśnik na drugą stronę i smaż kolejne 3–4 minuty, aż druga strona też się zrumieni, a ciasto w środku nie będzie surowe.
  9. Przełóż usmażony naleśnik na deskę i powtórz smażenie z pozostałą cebulką, ciastem i olejem. Naleśniki powinny być lekko tłuste i błyszczące, ale nie ociekające.
  10. W międzyczasie przygotuj sos: w małej misce wymieszaj sos sojowy, ocet, 1 łyżkę wody, sezam i drobno posiekane chili. Sos powinien być wyraźnie słono-kwaśny z lekką ostrością.
  11. Usmażone pajeon pokrój nożem lub nożyczkami kuchennymi w kwadraty lub paski. Podawaj gorące, od razu po usmażeniu, z miseczkami sosu do maczania.

Przechowywanie

W lodówce: 2 dni
Zamrażanie: Nie

Naleśniki najlepiej smakują od razu, bo brzegi z czasem miękną. Przechowuj do 2 dni w lodówce, oddzielone papierem; odgrzewaj na suchej patelni na średnim ogniu, aż spód znów stanie się lekko chrupiący.

Autor przepisu Marek Krokosiński

Najbardziej lubię ten moment, gdy pierwszy placek schodzi z patelni, a wszyscy stoją już przy desce z pałeczkami w ręku. Zawsze odkładam jeden kawałek „na bok”, żeby móc spokojnie spróbować, zanim zniknie reszta.

Opublikowano: Zaktualizowano:

Oceń przepis

Średnia: (0 ocen)

Komentarze

0
Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Podobne przepisy

Koreańskie naleśniki z kimchi i serem
Koreańskie naleśniki z kimchi i serem
Koreańskie ziemniaki smażone z miodem i sezamem
Koreańskie ziemniaki smażone z miodem i sezamem
Koreańskie kanapki z wołowiną i kimchi z patelni
Koreańskie kanapki z wołowiną i kimchi z patelni
Koreańskie naleśniki z warzywami i sosem sojowo-sezamowym
Koreańskie naleśniki z warzywami i sosem sojowo-sezamowym