Przepis na Koreańskie naleśniki z owocami morza haemul pajeon
Grube, pełne kawałków owoców morza naleśniki z dużą ilością zielonej cebulki to klasyczna przekąska do piwa w koreańskich barach. Ciasto jest sprężyste w środku i lekko chrupiące na brzegach, a słony sos do maczania dodaje im charakteru. Świetnie sprawdzą się jako danie do dzielenia się na leniwy wieczór ze znajomymi.
Haemul pajeon to jedno z tych barowych dań, które w Korei zamawia się „na stół” razem z dzbankiem piwa – gruby placek pełen soczystych kęsów owoców morza i długich nitek zielonej cebulki. Połączenie sprężystego środka z mocno zrumienionymi, chrupiącymi brzegami i słono-kwaśnego sosu do maczania sprawia, że znika z talerza szybciej, niż zdążysz usmażyć kolejną porcję. To świetny sposób, by poczuć klimat koreańskiego pojangmacha bez wychodzenia z domu.
Wskazówki kucharza
Najważniejsze jest naprawdę dobre osuszenie owoców morza – jeśli będą mokre, naleśnik namoknie i zamiast chrupać, zrobi się gumowy. Ciasto powinno być lejące, ale wyraźnie gęstsze niż na polskie naleśniki; jeśli po wlaniu na patelnię od razu „ucieka” na boki jak woda, dodaj łyżkę mąki. Smaż na średnio-wysokim ogniu, nie śpiesz się z przewracaniem – podważ delikatnie brzeg łopatką i dopiero gdy jest złoty i sztywny, odwróć całość jednym, zdecydowanym ruchem lub z pomocą talerza.
Jak podawać
Podaj pokrojone pajeon na dużej desce, tak jak w koreańskich barach – w środku stołu, z kilkoma miseczkami sosu, żeby każdy mógł maczać swoje kawałki. Świetnie pasuje do lekkiego, jasnego piwa, ale też do domowego makgeolli (lub w wersji uproszczonej – lekko gazowanego cydru). To idealne danie na wieczór filmowy z przyjaciółmi albo na „mały domowy izakaya” w piątek zamiast zamawianej pizzy.
Składniki
- mieszanka owoców morza - 250 g
- długa zielona cebulka - 6 sztuk
- mąka pszenna - 150 g
- skrobia ziemniaczana - 30 g
- woda - 220 ml
- jajko - 1 sztuka
- sól - 0.5 łyżeczki
- olej roślinny - 5 łyżki
- sos sojowy - 3 łyżki
- ocet ryżowy - 1.5 łyżki
- woda - 1 łyżka
- biały sezam - 1 łyżeczka
- papryczka chili - 0.5 sztuki
Przygotowanie
- Owoce morza, jeśli są mrożone, rozmroź i dokładnie osusz ręcznikiem papierowym. Większe kawałki pokrój na mniejsze, wielkości kęsa.
- W misce wymieszaj mąkę pszenną, skrobię ziemniaczaną i sól.
- Dodaj jajko i stopniowo wlewaj zimną wodę, mieszając trzepaczką, aż powstanie gładkie, dość rzadkie ciasto, trochę gęstsze niż na naleśniki.
- Do ciasta wsyp owoce morza i delikatnie wymieszaj.
- Na dużej patelni rozgrzej 2 łyżki oleju na średnio-wysokim ogniu.
- Na rozgrzany olej ułóż połowę zielonej cebulki w jednym kierunku, tworząc coś w rodzaju „dywanika”.
- Wylej na cebulkę połowę ciasta z owocami morza, rozprowadź je równomiernie, żeby wszystko było przykryte cienką warstwą.
- Smaż 4–5 minut, delikatnie potrząsając patelnią, aż spód będzie złoty i chrupiący. Jeśli brzegi rumienią się zbyt szybko, zmniejsz ogień.
- Za pomocą dużej łopatki lub talerza odwróć naleśnik na drugą stronę i smaż kolejne 3–4 minuty, aż druga strona też się zrumieni.
- Przełóż naleśnik na deskę i powtórz smażenie z pozostałą częścią cebulki i ciasta.
- W międzyczasie przygotuj sos: w małej misce wymieszaj sos sojowy, ocet, wodę, sezam i posiekane chili.
- Usmażone naleśniki pokrój nożem lub nożyczkami kuchennymi w kwadraty lub paski i podawaj gorące z miseczką sosu do maczania.
Przechowywanie
Przechowuj naleśniki w lodówce, oddzielając warstwy papierem do pieczenia. Podgrzewaj na suchej patelni na średnim ogniu, aż spód znów stanie się lekko chrupiący.