Przepis na Grecki placek ziemniaczany patatopita z fetą
Patatopita to domowy grecki placek z tartych ziemniaków i fety, pieczony w dużej blasze i krojony w kwadraty jak zapiekanka. Ma złocistą, lekko chrupiącą skórkę, a środek jest soczysty, jajeczno-ziemniaczany i mocno ziołowy. Ta wersja wykorzystuje surowe ziemniaki i prostą masę, więc nie wymaga wcześniejszego gotowania ani smażenia.
W greckich domach patatopitę piecze się w dużych blachach, podobnie jak spanakopitę, i podaje na ciepło lub na zimno jako obiad, przekąskę do pracy albo jedzenie na drogę.
To pieczona wersja placka ziemniaczanego, ale z wyraźnym, słonym akcentem fety i świeżych ziół. Smakuje dobrze zarówno na gorąco, jak i na zimno, więc łatwo go wykorzystać przez kilka dni. Sprawdza się jako główne danie, ale też jako przekąska do zabrania w pudełku.
Dlaczego ta wersja działa
- Surowe, tarte ziemniaki dają wilgotny, miękki środek bez wcześniejszego gotowania.
- Jajka, mleko i odrobina mąki stabilizują masę, więc placek dobrze się kroi.
- Bułka tarta na spodzie tworzy cienką, chrupką warstwę i chroni przed przywieraniem.
Wskazówki kucharza
Ziemniaki ścieraj partiami i od razu mieszaj z cebulą – starte i pozostawione same szybko ciemnieją. Jeśli po połączeniu składników masa jest wyraźnie wodnista, dodaj łyżkę mąki i dokładnie wymieszaj, aż zgęstnieje. Gdy wierzch rumieni się zbyt szybko, a środek jeszcze drży, przykryj formę luźno folią i dopiecz kilka minut.
Jak podawać
Podaj patatopitę z prostą sałatką z pomidorów, ogórka i czerwonej cebuli lub z miseczką gęstego jogurtu z czosnkiem. Świetnie sprawdzi się jako rodzinny obiad, ale też jako ciepła przekąska pokrojona w małe kwadraty na wieczór filmowy. Zimne kawałki możesz zabrać do pracy zamiast kanapek.
Na co uważać
- Nie odciskaj ziemniaków do sucha – masa będzie się kruszyć i wyjdzie zbyt sucha.
- Zbyt gruba warstwa w małej formie może zostać surowa w środku, wydłuż wtedy pieczenie.
- Nie kroj placka od razu po wyjęciu – gorący będzie się rozpadał przy porcjowaniu.
Zamienniki
- Część fety możesz zastąpić półtłustym twarogiem, wtedy lekko zwiększ ilość soli.
- Natkę pietruszki zamień na szczypiorek lub daj po połowie dla bardziej cebulowego aromatu.
- Część oliwy z oliwek możesz zastąpić olejem rzepakowym, jeśli wolisz łagodniejszy smak.
Składniki
- ziemniaki - 900 g
- cebula - 2 sztuki
- ser feta - 200 g
- jajko - 3 sztuki
- mleko - 120 ml
- oliwa z oliwek - 60 ml
- mąka pszenna - 3 łyżki
- proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
- pietruszka - 3 łyżki
- sól - 0.75 łyżeczki
- pieprz czarny - 0.5 łyżeczki
- masło - 10 g
- bułka tarta - 2 łyżki
Przygotowanie
- Nagrzej piekarnik do 190°C (góra-dół). Formę ok. 20×30 cm wysmaruj masłem lub oliwą, wysyp bułką tartą, dokładnie pokrywając dno i boki, aż nie będzie widać gołej blachy.
- Ziemniaki obierz, opłucz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach do dużej miski. Jeśli na dnie zbierze się dużo płynu, delikatnie odciśnij ziemniaki w dłoniach – powinny być wilgotne, ale nie ociekać.
- Cebule obierz i zetrzyj na tarce o drobnych oczkach lub bardzo drobno posiekaj. Dodaj do ziemniaków i wymieszaj ręką lub łyżką, aż cebula równomiernie się rozprowadzi i nie będzie jej w grudkach.
- W osobnej misce roztrzep jajka z mlekiem, dodaj oliwę, mąkę, proszek do pieczenia, sól i pieprz. Mieszaj trzepaczką, aż masa będzie gładka i jednolita, bez widocznych grudek mąki.
- Do masy jajecznej dodaj pokruszoną w palcach fetę i posiekaną natkę pietruszki. Wymieszaj tylko tyle, by ser i zioła równomiernie się rozłożyły, a kawałki fety pozostały wyraźne.
- Połącz masę jajeczno-serową z ziemniakami i cebulą. Mieszaj łyżką od dna, aż wszystkie wiórki ziemniaka będą pokryte masą i całość będzie gęsta, ale dająca się łatwo rozprowadzić.
- Przełóż masę do przygotowanej formy, wyrównaj wierzch łyżką i lekko dociśnij, żeby nie było pustych przestrzeni. Delikatnie postukaj formą o blat, aż powierzchnia się wyrówna.
- Wstaw formę do nagrzanego piekarnika i piecz 45–50 minut, aż wierzch zrobi się intensywnie złoty, a środek będzie sprężysty przy lekkim naciśnięciu łyżką – nie powinien się chwiać.
- Po upieczeniu odstaw placek na minimum 10–15 minut, aż lekko stężeje i przestanie intensywnie parować. Pokrój w kwadraty ostrym nożem i podawaj na ciepło lub w temperaturze pokojowej.
Przechowywanie
Wystudzony placek przechowuj w lodówce do 3 dni, najlepiej już pokrojony. Po odgrzaniu w 180°C skórka znów się zrumieni, a środek będzie bardziej zwarty i mniej puszysty niż pierwszego dnia.
Najbardziej lubię ten placek dzień po upieczeniu, na zimno, prosto z lodówki z mocną kawą. Często dorzucam do masy resztki zieleniny z lodówki, żeby nic się nie zmarnowało.