Thai Red Curry with Prawns and Zucchini Recipe
This aromatic red curry with prawns and zucchini is a quick one-pot dish that smells like a little Thai eatery. In Thailand, seafood curries are popular in coastal regions – at home this works perfectly as a weekend lunch or dinner for guests, because it looks impressive yet comes together in under half an hour.
Czerwone curry to jedno z podstawowych tajskich curry, a w rejonach nadmorskich często łączy się je z krewetkami i innymi owocami morza zamiast mięsa drobiowego czy wieprzowiny.
To curry daje smak tajskiej knajpki, ale bazuje na składnikach dostępnych w zwykłym markecie. Liście limonki kaffir i bazylia tajska nadają mu świeży, cytrusowo-ziołowy charakter, którego brakuje prostym sosom kokosowym. Całość powstaje w jednym naczyniu, więc świetnie sprawdza się w zabiegany wieczór.
Dlaczego ta wersja działa
- Podsmażenie pasty na oleju wydobywa z niej aromaty i daje głębszy smak niż gotowanie jej od razu w mleku kokosowym.
- Warzywa gotowane krótko w sosie zachowują kolor i lekką sprężystość, kontrastując z miękkimi krewetkami.
- Dodanie krewetek na końcu do gorącego sosu chroni je przed gumową, przegotowaną teksturą.
Chef's tips
Najłatwiej zepsuć to curry, wrzucając krewetki do zbyt chłodnego sosu – puszczą wtedy wodę i sos zrobi się rzadki. Obserwuj cukinię: gdy przy skórce robi się lekko przezroczysta, to sygnał, że pora szykować krewetki. Jeśli sos wydaje się zbyt ciężki, dołóż odrobinę wody lub bulionu, zamiast rozcieńczać go samym mlekiem kokosowym.
How to serve
Podawaj z ryżem jaśminowym lub prostym ryżem kokosowym, który podbije kremowość sosu. Na stół wystaw świeże chili, limonkę i dodatkową bazylię, by każdy doprawił swoją porcję pod siebie. To świetne danie „do środka stołu” na spotkanie ze znajomymi – garnek curry i miski ryżu wokół.
Na co uważać
- Nie smaż pasty curry na dużym ogniu – szybko się przypala, ściemnieje i nada sosowi gorycz.
- Nie przykrywaj garnka po dodaniu krewetek; para łatwo je przegotuje i staną się twarde.
- Uważaj z dosalaniem – sos rybny jest bardzo słony, zwykle nie trzeba już soli.
Zamienniki
- Krewetki możesz zastąpić kawałkami zwartej białej ryby, skracając czas gotowania o 1–2 minuty.
- Cukinię wymień na bakłażana azjatyckiego lub zwykłego, pokrojonego w kostkę i gotowanego nieco dłużej.
- Liście limonki kaffir zastąpisz cienko otartą skórką z limonki, unikając białej, gorzkiej części.
Ingredients
- raw prawns - 300 g
- zucchini - 1 piece
- bell pepper żółta lub czerwona - 1 piece
- coconut milk kokosowe z puszki - 400 ml
- Thai red curry paste - 2 tablespoons
- fish sauce rybny - 1.5 tablespoons
- sugar trzcinowy - 1 teaspoon
- dried kaffir lime leaves - 2 piece
- oil roślinny - 1 tablespoon
- lime juice - 1.5 tablespoons
- fresh Thai basil or regular basil - 1 handful
- rice jaśminowy ugotowany
Preparation
- If using frozen prawns, thaw them in advance and pat them very dry with a paper towel.
- Heat the oil in a large pan or heavy-bottomed pot over medium heat. Add the red curry paste and fry for 1–2 minutes, stirring, until it becomes very fragrant and starts to foam slightly.
- Pour in about 3–4 tablespoons of coconut milk and stir until the paste combines with the milk into a smooth red sauce.
- Add the remaining coconut milk, kaffir lime leaves (if using), fish sauce and sugar. Stir and bring to a gentle simmer.
- Add the chopped zucchini and bell pepper. Cook for 5–6 minutes over medium heat until the vegetables soften but are still slightly firm.
- Add the prawns to the curry. Cook for 3–4 minutes, stirring, until the prawns turn pink and opaque. Do not cook them too long so they don’t become rubbery.
- Turn off the heat, remove the lime leaves (if you used them) and add the lime juice. Stir.
- Taste the sauce and, if needed, season with more fish sauce (saltiness) or lime juice (acidity).
- Serve the hot curry with cooked jasmine rice, sprinkled with basil leaves.
Storage
Curry najlepiej smakuje tuż po ugotowaniu, gdy krewetki są jędrne i soczyste. Po schłodzeniu sos gęstnieje, a krewetki mogą stwardnieć – podgrzewaj na małym ogniu tylko do lekkiego zawrzenia, bez długiego gotowania.
Najczęściej gotuję to curry w sobotni wieczór, gdy chcemy „restaurację w domu” – garnek ląduje na środku stołu, a każdy sam nabiera dokładki.